Garmin Swimrun Series Stężyca 2018 – raport z wyścigu

Kolejny swimrun w Polsce już za nami. Tym razem 30 czerwca zadebiutowały Kaszuby i chyba od razu podbiły serca zawodników. Krystalicznie czyste jeziora, piękne lasy i urokliwe ścieżki polne to idealne miejsce do rozgrywania tego typu zaowdów. Piękno natury to nie był jednak jedyny jej wkład w ten wyścig. Silny wiatr sprawił, że jezioro Raduńskie stało się bardzo wymagającym akwenem. Każdy kto startował tego dnia na jednym z trzech dystansów 5 km, 10 km i 25 km – przeżył na kilku odcinkach mocno szkwałowe pływanie.

Na linii startu stanęło ponad 100 zawodników w parach i solo. Wśród nich była też elita polskiego triathlonu – bracia Marcin i Piotr Ławiccy oraz Sebastian i Paweł Najmowicz. To między nimi rozegrać miała się walka o pierwsze miejsca. Strachu liderom napędził jednak jeden z naszych zespołów w składzie Wojtek Ptak i Xavi Garcia Carabi, którzy na trudnych technicznie ścieżkach kontrolowali przebieg wyścigu, jednak zabrakło im szybkości na płaskich odcinkach, na których liderzy biegli z prędkością 3 min 30 sec/km. Zwyciężyli z czasem 2 godziny i 40 minut bracia Najmowicz, kolejno co 3 minuty przybiegały kolejne teamy Ławiccy i Ptak z Carabim.

„To był pierwszy i ostatni raz! Nigdy nie robiłem pełnego Iron Mana ale to jest chyba dużo cięższe. Gdyby nie mój brat i to jak mnie wspierał w końcówce na trasie, to miałbym duży problem, by ukończyć zawody w tak dobrym czasie. Trasa biegowa mocno crossowa i tempo jakie narzucili rywale obłędne, jak na taki teren.” – mówił tuż za metą Paweł Najmowicz.

foto garmin swimrun series

Kilka minut później, zmienił jednak zdanie i obiecał, że wystartuje w tym roku raz jeszcze, na krótszej trasie ze swoją dziewczyną. Czyli haczyk został połknięty.

Podobnie jak i bracia Ławiccy „Miała być zabawa, a zrobił się z tego poważny wyścig. Mieszany polsko-hiszpański team – napędził nam pietra i zmobilizował do walki na pełnych obrotach. Dużo wysiłku kosztował nas ten bieg. Źle dobrałem też rozmiar łapek – miałem za duże, bo na ostatnim kilometrowym odcinku tylko liczyłem metry, by skończyła się ta mordęga. Idea swimrunu bardzo nam się jednak podoba i jak będzie możliwość to po sezonie triathlonowym jeszcze się z nim zmierzymy. Te 2 godziny 43 minęły nam nawet nie wiem kiedy. Non stop coś się działo. Ciągła koncentracja na trasie – zero nudy.”

foto swimrun series

„Startowałem w wielu wyścigach na świecie i powiem szczerze organizacja i trasa na najwyższym poziomie. No i waleczność polskich triathlonistów też zrobiła na mnie duże wrażenie. Co prawda 25 km to dla mnie krótki dystans ale myślę, że panowie nawet na 40-60 km trasach mogliby walczyć ze światową czołówką.” – mówi Garcia Carabi – członek 7go zespołu na zeszłorocznych Mistrzostwach Świata, który przyjechał na nasze zaproszenie zobaczyć jak rozwija się ta dyscyplina sportu w naszym kraju.

Jestem pod wrażeniem jaką pracę wykonaliście promując swimrun. Takiego przyrostu zawodników i liczby imprez nie powstydziłyby się większe europejskie kraje jak Niemcy czy Hiszpania. Wielkie brawa i ja wiem, że to nie moja ostatnia wizyta w Polsce.” – dodaje Carabi

foto garmin swimrun series

Rywalizacja w Stężycy to jednak nie tylko ściganie się „zawodowców” – to również, a może przede wszystkim próba z nową dyscypliną dla prawie 100 osób na krótszych dystansach solo. Zadowolone miny na mecie świadczyły tylko o jednym. Swimrun ma dużą siłę rażenia.

„Przez pół roku nie mogłem znaleźć partnera do startu w zespole na dłuższy dystans a już kilkanaście minut po tym jak pochwaliłem się na Fb swoim startem ze Stężycy i zdjęciami z zawodów – dostałem kilka pytań, czy nie chciałbym powtórzyć przygody w drugiej części sezonu na Wiórach lub Solinie” – mówi jeden z uczestników sprintu.


Wyniki
5 km mężczyźni
1. Piotr Łazaronek (00:41:05, Olimpswim)
2. Igor Lewandowski (00:41:49)
3. Tomasz Kołosowski (00:51:06).

5 km kobiety
1. Julia Goc (00:48:20, KTS Ironman)
2. Monika Ożarowska (00:49:34)
3. Anna Łazaronek (00:49:50, Olimpswim).

10 km mężczyźni
1. Mikołaj Kołakowski (Endure Team) 01:31:28.
2. Adam Błonowski (01:32:10),
3. Marcin Milczunas (01:32:39, Nadaktywni).

10 km kobiety
1. Marta Kalinowska-Biegała (01:25:53, PZU Sport Team), która okazała się lepsza również od startujących na tym dystansie mężczyzn.
2. Beata Zaręba (01:42:53)
3. Olga Komorowska (01:46:41).

25 km w parach – mężczyźni
1. Sebastian i Paweł Najmowicz (Tri NEGU) z czasem 02:40:04.
2. Marcin i Piotr Ławicki (02:43:53, MKS Polkowice)
3. Xavier Garcia Carabi i Wociech Ptak (goswimrun.pl), którzy osiągnęli czas 02:46:31).

25 km w parach mix
1. Aleksandra Siwczuk i Rafał Bebelski (goswimrun.pl, 03:32:59),
2. Katarzyna Krygier i Karol Drejer (SterWiz Team, 03:48:23)
3. Grzegorz Król i Magdalena Bruzgo (03:53:50).

Klasyfikację kobiet na dystansie 25 km wygrały
1. Agata Maciesza i Emila Miszewska-Urbańska (KU AZS Politechnika Gdańska, 05:24:59).

Pełne wyniki znajdziecie tutaj
http://swimrunseries.pl/wyniki-statystyki-garmin-swimrun-series-stezyca/

Galerie zdjęć tu
http://swimrunseries.pl/galeria-zdjec-z-garmin-swimrun-series-stezyca-2018/

http://www.sportnakaszubach.pl/triathlon/swimrun-series-stezyca-2018-pierwsze-zawody-biegowo-plywackie-na-kaszubach-za-nami-galeria-nr-1-id4242.html

autor Anna Lis

LEAVE A COMMENT